Pierwszy aparat

Pierwszy aparat kupiłam za pieniądze zarobione na zbieraniu porzeczek. Nazwy nie podam, bo nie pamiętam. Był to najzwykleszy aparat kupiony na straganie u Ruskich. Zresztą na lepszy nie było mnie stać. Miałam wtedy 16 lat i prócz młodego wieku miałam jeszcze pewność, że świat należy do mnie.

Po maturze zapomniałam o fotografii. Zapomniałam na wiele, wiele lat. Wróciłam do rozbienia zdjęć sześć lat temu, kiedy założyłam pierwszego bloga, który już nie istnieje. Rzecz oczywista, potrzebne były mi fotki i zaczęłam je robić, ale nie miałam aparatu, pstrykałam je komórką, co nie szczeólnie przekładało sie na jakość.

Teraz fotografuję regularnie. Używam aparatu Cyber-schot, DSC-HX200V, firmy Sony.

Bardzo lubię robić zdjęcia roślinom. c.d.n.