Obietnica niezależności

Marzenia są tak różne jak ludzie są różni. Mają różne pragnienia i różne cele, nie każdego śmieszy to samo, w różnym nastroju się budzimy i różnie reagujemy na zdarzenia losowe. Jedno nas łączy.

Każdy z nas marzy

Ale nie każdy o tym samym. Nie ma błahych ani banalnych marzeń, każde jest ważne. Lenny i George przez całą powieść „Myszy i ludzie” snuli jedno marzenie. Przewijało się ono przez sytuacje, było dla nich relaksem, obietnicą lepszego życia. Mówili o nim, kiedy byli głodni, zmęczeni czy przerażeni. Kiedy wchodzili w wysnuty przez siebie świat, te rzeczywisty przestawał im doskwierać.

Marzenie o domu

Pragnęli własnej ziemi, na której mieliby maleńką farmę, całkowicie ich, z której mogliby się wyżywić. Uprawialiby rolę, hodowali króliki i kury, mieliby warzywa a nawet ogród i własny dom. Nie cuchnący barak, swój, schludny dom i kiedy poszliby do knajpy to w każdej chwili mogliby wstać i wyjść, bo mieliby, dokąd pójść i nawet, jeśli ktoś by ich przegonił to nie groziłby im nocleg pod gołym niebem.

Plan na życie

Kiedy starzec pozwolił zabić swojego psa podsłuchał rozmowę Georga i Lennego i od razu przylgnął do ich marzenia, bo jemu ono także dawało wolność i obietnicę spokojnej przyszłości. Chciał im sprzątać i mieć spokój, wnosił ze sobą wkład pieniężny, dlatego przyjaciele zgodzili się na ten układ. Troje samotnych ludzi bez rodziny i bez domu, bez swojego miejsca na świecie zostało nagle oślepionych wizją spełnienia tego o czym tak długo marzyli. Mieli upatrzoną już  farmę, część pieniędzy od starca, wystarczy sezon popracować i…”kocham cię życie”.

Obietnica niezależności

Pragnęli kawałka własnej podłogi i tego, by mogli sami o sobie stanowić. Sami narzucić sobie rytm pracy, godzinę wstawania i układania się do snu, to w jaki sposób spędzą wolny czas i co zjedzą na obiad. Bez szefa, furiata czy dewianta nad głową, bez przymusu schylania głowy pod spojrzeniem puszczalskiej żony gospodarza i w końcu bez przymusu układania się z ludźmi, którzy nimi gardzą.

Marzenia dają obietnice

Obietnice nie znaczy złudzenia. Wiele z nich można spełnić, jeżeli faktycznie tego bardzo pragniemy. Oczywiście zostajemy poddani zdarzeniom nieoczekiwanym, które często burzą to, co już zbudowaliśmy, jednak wytrwałość jest w dążeniu do ich realizacji niezwykle ważna. Marzenie o farmie ma w sobie cechy pierwotne i wieczne. Odwołuje się do najprostszych pragnień, wręcz do instynktu. W pierwszej kolejności, bowiem najdawniejszy człowiek dążył do tego żeby być bezpieczny (budował dom) i żeby nie być głodny.

Bądźcie z nami!

Facebooktwittergoogle_plusredditpinterestlinkedinby feather