Postawa Lilli Wenedy

            Lilla Weneda, Juliusz Słowacki – tragedia w pięciu aktach.

            Lilla Weneda jest kolejną bohaterką, która podejmuje decyzję serca. Pomimo przepowiedni o swojej śmierci, za wszelką cenę pragnie uwolnić ojca z rąk Lechitów i okrutnej Gwinony. Dopina swego, wyprowadza Derwida z obozu wroga i zostawia w rękach Wenedów, sama zaś wraca po harfę.

            Romantyzm jest epoką, która zaczęła odkrywać kobietę. Dlatego chętnie obsadzano kobiety w rolach głównych, w rolach wojowników, wodzów, w rolach postaci znaczących.

            Tragedia Słowackiego jest opowieścią trzech kobiet: Lilii, Gwinony i Rozy.

            Biel – Czerń – Czerwień

            Czerwień – zbrodnia.

            Roza jest złą siostrą, złą córką, wiedźmą wieszczącą zagładę Wenedów. To krwawa kobieta, brodząca we krwi trupów, w strugach zachodzącego, czerwonego słońca, w pobliżu jeziora Gopło, którego wody stały się czerwone. Wokół niej jest krwawy step i płomienie czerwone. Nie dość, że wieszczy śmierć całego ludu, to pragnie by przepowiednia się sprawdziła, popycha wojowników ku zagładzie. Czerwień w tym wypadku to zbrodnia i Roza nurza się w niej. Jest dzika niczym ptak i niczym ptak pozbawiona uczuć.

To ona wypowiada znane słowa: Nie czas żałować róż, gdy płoną lasy.

Zdaje się, że mogłaby wybawić Lillę, zapobiec katastrofie Wenedów, że potrafiłaby uratować Derwida, ale z tylko jej znanego powodu dąży do ich śmierci. Jest opętana krwawym szaleństwem. Wiąże zwycięstwo swoich z melodią harfy, wmawia wojownikom, że jeśli Derwid nie zagra pieśni zwycięstwa, to przegrają. Faktycznie przegrywają, ale nie, dlatego, że byli słabsi, ale dlatego, że harfa nie zagrała. Tracą ducha walki.

            Czerń – zło, przewrotność, kłamstwo, piekło.

            Gwinona jest czarna. Podczas pierwszego spotkania z królową, Derwid nazywa ją czarną kobietą. „Ciebie zabijać trzeba przekleństwami” mówi. Każe jej rzucić na podłogę jej czarne serce, pod jego kolano. Jest do cna zła. Lubi się znęcać nad tymi, którzy zostają oddani w jej ręce, nad bezbronnymi. Poniża, upodla, upokarza, cieszy ją cudze cierpienie. Jest przewrotna i niesłowna, pozbawiona honoru. Tak tez ginie. Przywalona czarnym popiołem z kości trupów, których Roza przez cały czas trwania walk, pali na stosie.

            Biel – niewinność, cnota, doskonałość, prawda.

            Biała Lilla. Łagodna, dobra Lilla. Młodziutka królewna wedyjska na tle hardej królowej lechickiej błyszczy niczym białe złoto. Jednak przy całym jej heroizmie brakuje jej przebiegłości. Choć równo dotrzymuje kroku czarnej królowej i gra jej kartami, to jednak w końcowym rozrachunku musi przegrać choćby, dlatego, że Gwinona jest zdolna do morderstwa a Lilla nie.

            Lilla nie potrafi należycie ocenić zła, z jakim ma do czynienia. To zło Derwid rozpoznał błyskawicznie, ale podczas pierwszej jego rozmowy z królową, nie było przy nim córki. Nie mogła słyszeć jego słów. Potem, kiedy wydłubano mu oczy, choć ciągle dumny stał się, jednak tylko chorym starcem, który mógł wzbudzać jedynie litość.

            Lilla poniosła śmierć, ale przez cały czas swojej walki o ojca była wierna swojemu sercu i postępowała zgodnie z nim. Nie splamiła się zbrodnią ani hańbą. Podejmowała świadome decyzje i gdyby należycie oceniła przeciwnika, być może stałoby się inaczej. Jednak nikt się nie rodzi dobrym strategiem, do osiągnięcia pewnych umiejętności potrzebny jest czas i odpowiedni wiek. A tego Lilli zabrakło.

 

 

Comments are closed.