Trickster

  Przeczytaliśmy niedawno opinię, że w fantasy zaciera się granica między dobrem a złem. Dobro może stawać się złem w zależności od okoliczności, a złe wybory w efekcie potrafią doprowadzić do czegoś dobrego. Postawy bohaterów są neutralne, dlatego w tym przypadku należy mówić o relatywizmie. Relatywizm – z łac. relativus „względny”. Pogląd głoszący względność i subiektywność poznania, wartości i ocen etycznych. Umieszczenie bohaterów w świecie, gdzie każda wartość jest względna, a punkt widzenia dotyczący kwestii moralnych zależy od relatywnej oceny postaci to jeden z bardziej charakterystycznych eksperymentów z ideami dotyczącymi etyki i moralności.

 R. Howard stworzył bezwzględnego barbarzyńcę, Conana. który jest prostym najemnikiem pragnącym jedynie komuś porządnie wlać a potem porządnie się najeść, opić wina i utonąć w ramionach pięknych kobiet, koniecznie uległych. Nie zyskuje on naszej sympatii, tym bardziej, kiedy wyobrazimy go sobie, jako naszego brata, męża czy sąsiada, ale w scenerii Hyperborei jest niezwyciężony, doprowadza do pokoju i zostaje królem.

Conan reprezentuje dobro czy zło?

 W świecie stworzonym przez autora jest postacią pozytywną, na wzór dawnych herosów i bogów, którzy rządzili światem ludzi.W myśl biblijnego rozumienia dobra, wiemy, że dobro istnieje od zarania dziejów, a zło powstało w wyniku nieposłuszeństwa.

  Relatywizm świata przedstawionego to rodzaj zabiegu, którym autorzy tak literaccy, jak i scenarzyści posługują się celowo. Nie dotyczy to tylko fantasy. We współczesnym filmie także to bardzo wyraźnie widać. Bohaterowie często są niepozytywni, łamią znane nam zasady, bezkarnie kradną, mordują, prowadzą rozwiązły  tryb życia. Mimo to w czytelnikach i widzach wzbudzają sympatię. Coraz częściej mamy do czynienia ze szlachetnym płatnym zabójcą, ze złodziejem, który ma dobre serce i jest bardziej ludzki niż policjant. To prowadzi do zamętu. Bo jak wytłumaczyć dziecku, że nie należy kraść, skoro złodziej robi tyle dobrego. Skoro z niego taki wspaniały człowiek, tylko fach ma ciut niedobry, ale to nic takiego, można przymknąć oko.

 O ile w fantasy mamy do czynienia ze światem zmyślonym, któremu autor dopiero buduje kręgosłup zasad, dlatego to co dla nas jest niemoralne, tam może uchodzić za godne, ponieważ miejsce, w którym żyją bohaterowie generuje ich zachowania. Tak w filmie, książce (zresztą też, jeżeli jest obyczajowa) a akcja dzieje się w świecie, jaki widzimy z okna naszego biura, to już nie jest takie proste.

Trickster to postać herosa, w którym łączą się przeciwstawne cechy. Jest ambiwalentny, pierwotny bohater kulturowy, dobroczyńca ludzkości i twórca ważnych wynalazków, które pomagają ludziom. Jednocześnie jest krasomówczy, inteligentny i sprytny. Ale również złośliwy, nieszczery, bez ogłady.

Pytanie samo się pcha na usta, dlaczego nasza kultura tak chętnie opiera swoich bohaterów na schemacie tego herosa, którym inni bogowie gardzili?

Jolanta Łaba „Idee religijne w literaturze fantasy” 2010.

Facebooktwittergoogle_plusredditpinterestlinkedinby feather